zaskoczyć

Puszczam w samochodzie nowy kawałek chłopakom.  Natasza Nykiel – Bądź duży.

Po pierwszych taktach przypomina mi się, że ona tam śpiewa „suką”. Odzywa się Pierworodny:
- Eee tato, ale jato znam.
- Skąd to znasz?
- Oliwier to puszcza w szkole na swoim telefonie. Na jutubie ma.
No to za późno jednym słowem na odwrót. Jedziemy więc i słuchamy.

- Tato – odzywa się Pierworodny – a co to znaczy jak ona śpiewa żeby ją zaskoczyć?
Pytanie z cyklu muszę dłużej się zastanowić co powiedzieć.
- No… wiesz, że np. chciałaby, żeby on jej niespodziewanie przyniósł… pierogi podarował a ona… będzie mile zaskoczona no.
- Aha.. – odpowiada ale coś czuje, że tego nie kupił.
Cisza. Jedziemy w ciszy. Znaczy szafa gra.

Nagle odzywa się Potomek:
- Tata, a co to jest „sukoma”?

Bez tytułu2

4 comments on “zaskoczyć
  1. Powiedz mu na drugi raz, że źle usłyszał i że chodziło o „Hokahey! Hokahey! Hadree,succomee,succomee !”

    Słynne bojowe zawołanie plemienia Dakotów ;)

  2. Tak, pierogi to dobre wytłumaczenie. Dzięki, teraz już wiem kto to Natalia Nykiel choć niewiele to wnosi do smaczków muzycznych. A suka to samica psa:) Też mam dwóch filozofów i często wymiękam w takich rozmówkach. Pozdrawiam. Sylwia.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>


  • RSS